Dziecko

Dziecko

  • Post author:
  • Post category:Blog

“Nie tak Cię wychowałam.”

“Tyle dla Ciebie zrobiłam, tak się dla Ciebie poświęciłam a Ty tak mi się odpłacasz.”

Znasz te słowa? Ja bardzo dobrze, powtarzane jak mantrę. Wróciły do mnie wczoraj, pozwoliłam sobie poczuć ból małej Karoliny i powiedzieć jej, wykrzyczeć to, czego nie mogła zrobić jak była dzieckiem. Dziś już wiem jak się sobą zaopiekować, wiem, że te słowa nie są o mnie i do mnie.

Pamiętam też jak podróżowałam z mężem po Dominikanie i nasz kierowca opowiadał nam o życiu tam, o zwyczajach, o historii. I w pewnym momencie powiedział, że na Dominikanie najlepszym ubezpieczeniem, najlepszą inwestycją są dzieci. Im więcej ich masz tym większa szansa, że lepsza będzie Twoja starość, że ktoś się Tobą zaopiekuje, zapewni byt…Serio?!

Dziecko nie jest Twoją własnością.
Dziecko nie jest po ty, by Cię uszczęśliwiać.
Dziecko nie jest obiektem, na który można przelać swoją miłość, by dostać ją w zamian.
Dziecko nie jest czymś, co ma zapełnić Twoją pustkę i samotność.
Dziecko nie jest po to, by scalać i ratować Twój związek.
Dziecko nie jest po to, by realizować Twoje niespełnione ambicje i oczekiwania.
Dziecko nie jest po to, by opiekować się Tobą, kiedy Ty sama nie potrafisz tego zrobić.
Dziecko nie jest po to, byś czuła się potrzebna i ważna.
Dziecko nie jest od tego, by się nim chwalić i tym podnosić swoją wartość, że coś jednak w życiu mi się udało.
Dziecko nie jest powodem do dumy.
Dziecko nie jest czymś w co można zainwestować, bo inwestując zawsze oczekujesz jakiejś stopy zwrotu.
Dziecko nie jest po to, przejmować po Tobie biznesy.
Dziecko nie jest po to, by się Tobą opiekować na starość.
Dziecko nie jest po to, by wysługiwać się nim w osiągnięciu czegokolwiek.
Dziecko nie jest po to, by cokolwiek Ci dawać!


Dziecko to osobny istota. To życie pod ludzką postacią. Ono należy do życia i w związku z tym jego prawem od dnia narodzin jest być wolnym i BEZWARUNKOWO kochanym i akceptowanym. Nie za to kim jest i ile osiągnęło i zrobiło ale za to, że po prostu jest. Dziecko może tylko brać a Twoim obowiązkiem jest dać mu wsparcie i bezwarunkową miłość.

Prawdziwa miłość nie ma oczekiwań. Nie chodzi w niej o to, ile ktoś może Ci dać żeby wypełnić Twoją pustkę i samotność albo Cię uszczęśliwić. Chodzi w niej o to, ile Ty możesz dać będąc pełną miłości, będąc całkowicie pełną i kompletną. Wtedy kochasz po prostu a nie za to, że czegoś potrzebujesz. I tu nie trzeba niczego poświęcać, bo poświęcając się pozbawiasz się miłości do siebie, najbardziej życiodajnej energii.

Przebudzona kobieta wie, że ona niczego nie musi poświęcać ani dla dzieci, ani dla mężczyzny. Ona wie, że zasługuje i że może otrzymywać. Nie ma potrzeby niszczyć siebie, ona tworzy, kreuje, ona ukochuje siebie i daje z pełni i spełnienia.

I póki sama nie staniesz się dla siebie najlepszym rodzicem, którego nigdy nie miałaś, który zawsze wspiera, póki sobie nie dasz bezwarunkowej miłości i akceptacji nie dasz jej swoim dzieciom, będziesz kładła na ich barkach ciężar, który Twoi rodzice zafundowali Tobie. Nie Ty odpowiadasz za to, co inni zrobili Tobie ale Ty odpowiadasz za to, co z tym zrobisz.

Karolina