Mama i dziecko

Mama i dziecko

  • Post author:
  • Post category:Blog

Często słyszę od kobiet “Nie radzę sobie z dzieckiem, martwię się o nie, ma problemy z agresją, jest wycofane, jakby w depresji, nie słucha, sprawia trudności itp. a ja tak bardzo chciałabym mu pomóc”.

Otóż kochana mamo żeby pomóc swojemu dziecku, żeby uratować swoje dziecko najpierw musisz pomóc i uratować SIEBIE.

Ja kiedyś też miałam “problem” ze swoim dzieckiem a jego “trudne” zachowania doprowadzały mnie do szału i kiedy już naprawdę sobie nie radziłam ani z nim ani ze sobą i zaczęłam szukać pomocy jakież było moje zdziwienie, kiedy kobieta, która mnie prowadziła zaczynała nasze spotkania od pytania jak tam moje dzieci, jak się zachowują, co robią, mówią a kiedy ja wskazywałam na ich w moim mniemaniu problemy i trudności padało zdanie “no to teraz popatrzmy jak to wygląda u ciebie” i w ten magiczny sposób przestałam mieć problemy z dziećmi:).

Moje dzieci swoim zachowaniem (dokładnie tak jak i Twoje) pokazywały mi to, co we mnie wołało o uwagę i uzdrowienie, to moje wewnętrzne dziecko chciało być zauważone a ja po prostu nie chciałam tego widzieć. One nie robią tego złośliwie, tak to już jest, że mama i dziecko działają w jednym polu i czy chcemy czy nie nasze dzieci przejmują nasze stany emocjonalne i psychiczne (manifestuje się to zachowaniem, często też chorobą).

Niejednokrotnie już o tym pisałam dzieci nas nie słuchają, one nas obserwują. Nasza rola jako rodzica nie sprowadza do narzucania naszym dzieciom zadań i oczekiwań, wyobrażeń tego jakie my chciałybyśmy żeby one były. Nasze osądy nic nie znaczą jeśli same tak nie postępujemy. Chcesz mieć szczęśliwe, spełnione, pewne siebie z silnym poczuciem wartości dziecko – najpierw sama taka się stań, wtedy już nie będziesz musiała martwić się o swoje dziecko ani niczego wbijać mu do głowy i tłumaczyć, ono samo będzie wiedziało co ma zrobić. Chcesz żeby Twoja córka kochała siebie, widziała swoje piękno, czuła swoją kobiecość – pokaż jej SOBĄ jak to zrobić.

Poświęcając się dla dzieci tak naprawdę nic im nie dajesz, uczysz je dokładanie tego samego – to inni są ważniejsi ode mnie, moje potrzeby są nieistotne…takiemu dziecku ciężko będzie sięgać po swoje i tworzyć spełnione życie. Pokaż mu jak radzić sobie z trudnymi emocjami, być szczęśliwą, kochać i akceptować siebie – to najlepsza wyprawka jaką możesz mu dać, pokazać jak zbudować najważniejszą i fundamentalną relację w życiu – RELACJĘ Z SAMĄ SOBĄ.

Dzieci nie mają być takie jak my chcemy żeby były, one mają być sobą a jeśli jest coś co Cię irytuje, wkurza w Twoim dziecku, coś z czym sobie nie radzisz, nie masz na to zgody i nie akceptujesz to masz świetny materiał do pracy ze sobą. Dzieci to najlepsi nauczyciele, one widzą prawdę, ich nie oszukasz. Możesz uśmiechać się do zewnątrz ale i tak najważniejsze jest to, co czujesz w środku – jeśli tam jest cierpienie to ten bagaż będzie się ciągnął za Twoimi dziećmi.

Najważniejsza jest mama, jest takie amerykańskie przysłowie “jak mama jest szczęśliwa to wszyscy w domu są szczęśliwi”. Aby mama mogła nakarmić swoje dzieci najpierw musi nakarmić siebie. To tak jak w samolocie, najpierw sobie nakładasz maskę a potem dziecku, w życiu jest podobnie i to wcale nie jest samolubne. Z pustego i Salomon nie naleje – jeśli sama czegoś nie masz to jak możesz to dać to swojemu dziecku? Tak więc droga mamo najpierw zatroszcz się, zadbaj i napełnij SIEBIE, wówczas będziesz mogła dawać z poczucia pełni, znacznie więcej;) Uzdrawiając siebie, uzdrawiasz swoje dzieci, im bardziej zharmonizujesz swoje życie tym bardziej będzie zharmonizowane życie Twoich dzieci.

Ściskam,

Karolina