Odpowiedzialność

Odpowiedzialność

  • Post author:
  • Post category:Blog

Wziąć odpowiedzialność za swoje życie to zrozumieć jedno z głównych praw Wszechświata PRAWO PRZYCZYNOWO-SKUTKOWE.

To nie Bóg decyduje o Twoich doświadczeniach, to nie ślepy los, przeznaczenie determinuje Twoje życie, to nie inni ludzie podejmują za Ciebie decyzje (bynajmniej nie powinni). Wiadomo łatwiej zrzucić odpowiedzialność na kogoś, łatwiej szukać przyczyn wszystkiego co złe w naszym życiu poza swoją osobą.


Lepiej byłoby usłyszeć:
– Taki Twój los.
– Takie życie.
– Zdarza się, taka była wola Boga.
Łatwiej jest powiedzieć:
– Inni mają lżej, łatwiej.
– Inni mają więcej szczęścia.
– To jest niesprawiedliwe, to jest nie w porządku.
– Zawsze wiatr w oczy.
– Wszyscy mnie wykorzystują.
– Nie potrafię, nie dam rady.
– Gdybym tylko miała więcej pieniędzy, czasu, doświadczenia…
– Gdybym urodziła się w innej rodzinie…u mnie to przecież rodzinne, dziedziczne…
– Gdyby mój partner, tata, szef, mama była inna…


Jakie korzyści daje Ci taka narracja?
Może zapewnia Ci jakieś poczucie bezpieczeństwa? Trzyma w strefie komfortu? Chroni przed popełnianiem błędów i ponoszeniem konsekwencji swoich działań? Może mogę tym zwrócić na siebie uwagę innych? Pozwolić sobie na bycie zaopiekowaną przez innych, na bycie małą dziewczynką? Może mam nawyk narzekania i obwiniania innych? Może biorę na siebie zbyt wiele, bo nie chcę być ciężarem dla innych lub chcę się czuć potrzebna i ważna? Może jestem roszczeniowa i uważam, że wszystko mi się należy? Może nie potrafię wyrazić tego, co mi leży na wątrobie? Może nie potrafię stawiać granic? Może jest tak mi po prostu łatwiej, wygodniej i najnormalniej w świecie jestem leniwa?


A co jeśli popatrzę na siebie z boku i poszukam przyczyn tego, co się dzieje w moim życiu w tym co myślę, czuję, robię, mówię? Co jeśli wezmę odpowiedzialność za swoje słowa, czyny, myśli, emocje? Co jeśli zacznę postrzegać odpowiedzialność jako lekkość tworzenia, wolność, niezależność?
Powiem Ci co wtedy. Wtedy staniesz w swojej MOCY, wtedy zyskasz świadomość, że to JA tworzę moją rzeczywistość, JA jestem kreatorką swojego życia. Wtedy nie będziesz już ofiarą losu a staniesz się panią swojego losu. Każdy z nas ma zdolność podejmowania decyzji i dokonywania wyborów, każdy z nas ma wolną wolę. Ale aby ruszyć z miejsca, w którym dzisiaj tkwisz, musisz przyjąć, że sama się w tym miejscu postawiłaś. Może najwyższy czas przestać w końcu obwiniać (i siebie i innych), skończyć z wymówkami, zaakceptować to, co jest dzisiaj i wziąć za to odpowiedzialność, skoncentrować swoją uwagę na rzeczach, na które mam realny wpływ i ruszyć do przodu?:) Nie czekaj na wybawiciela- jego znajdziesz spoglądając w lustro:) Tylko Ty możesz uzdrowić siebie i swoją historie, nikt inny tego za Ciebie nie zrobi.

Karolina