Przyjemność

Przyjemność

  • Post author:
  • Post category:Blog

Od dziecka jesteśmy uczone perfekcjonizmu, nieustannego bycia w ruchu, żeby służyć innym bez przerwy na odpoczynek, dopóki nie będzie on absolutnie niezbędny. Wyczerpujemy siebie, nasze ciała, próbując zrobić wszystko, czego jak nam się wydaje oczekują od nas inni. A my nie zostałyśmy do tego zaprojektowane:) Ważne jest to, by cieszyć się życiem a nie tylko brnąć przez jedną listę rzeczy do zrobienia za drugą…

Poświęcanie siebie to pozbawianie się najbardziej życiodajnej energii – miłości do siebie. Przybieranie postawy męczennicy, tak bardzo wspierane przez naszą kulturę, tak naprawdę wynika z pragnienia przyciągnięcia uwagi i uznania. Tak wiem obruszysz się tu. Ale przypomnij sobie jak trudno jest przebywać w towarzystwie męczennic, które nie dość, że są sfrustrowane i zrzędliwe to nieustannie usiłują wywołać w nas poczucie winy i złoszczą się, jeśli nie zauważamy od razu, jak wiele korzyści robią dla nas, dla innych. Znasz to? Może Ty? Może Twoja mama? Kiedy dajesz zbyt dużo, wchodzisz w stan braku równowagi. Przyjemność zostaje wyssana z Twojego życia, a Ty doświadczasz ciągłego uczucia urazy, wyprucia i frustracji. Naprawdę nie pomagasz tym ani sobie ani innym.


Tak wiem nauczono nas też, że wszystko, co przynosi przyjemność jest podejrzane (to grzeszna przyjemność, to bezwstydnie smaczne, umrzemy ze śmiechu, zbyt dobrze się bawimy itp.). Myśl o tym, żeby po prostu dobrze się bawić, rozkoszować się doznaniami zmysłowymi, sprawia, że oglądamy się przez ramię w obawie przed strażnikami przyjemności. Złe samopoczucie i wrażenie, że nie zasługujemy na przyjemność to często narracja wyniesiona z domu i dziedzictwo naszej kultury. Wypieranie i demonizowanie przyjemności spowodowało, że duża część z nas zwątpiła w swoje naturalne instynkty, które mówią nam, że kiedy czujemy się dobrze w naszym ciele i sercu, przepełnia nas radość i szczęście, które też przelewa się na innych ludzi… Nie zauważyłaś, że kiedy jesteś promienna i szczęśliwa to Twój nastrój udziela się też innym? Że jeśli przebywasz w otoczeniu osób o wysokich wibracjach Twoje automatycznie się podnoszą?

Nie odmawiaj sobie przyjemności. Nie bądź nieśmiała i skruszona, bądź bezpośrednia. Miej pewność co sprawia Ci przyjemność, czego pragniesz i na co zasługujesz i proś o to! Nie zadowalaj się tym, co jak sądzisz, powinno „wystarczyć“, by Cię usatysfakcjonować. Zrób sobie listę tak wielu radosnych zajęć i doświadczeń, jak tylko zdołasz wymyślić. Pomyśl i o tych dużych i o tych małych, i o ekskluzywnym zabiegu SPA i o otwieraniu okna w wyjątkowo rześki poranek i wąchanie powietrza. Pomyśl w jaki sposób możesz częściej doświadczać tych rzeczy? W jaki sposób możesz zamienić nudne, codzienne czynności, które wykonujesz bezmyślnie, w soczyste przyjemności? Znajdź przyjemność w swoim ciele, nie tylko tę płynącą z seksu, ale też ze zmysłów. Naprawdę dzięki byciu uważną i pełni obecną możesz tak „wyszkolić“ swoje ciało, żeby odczuwało coraz więcej przyjemności i szczęścia. Kiedy emanujesz radością i szczęściem z lekkością przyciągasz więcej dobra do swojego życia. To, co wysyłasz do świata ZAWSZE do Ciebie wraca:).

Karolina