Twoje Wewnętrzne Dziecko

Niezależnie od tego czy masz lat 20,30,40, 50 czy 60…Niezależnie od tego czy jesteś menadżerką, dyrektorką, kucharką, piekarką, sprzątaczką, lekarką, księgową, fryzjerką, terapeutką czy po prostu mamą wychowującą dzieci w domu masz w sobie dziecko – Twoje Wewnętrzne Dziecko.

Twoje Wewnętrzne Dziecko to Ty z przeszłości, mała Kasia, Ania , Basia, Zuzia. To suma Twoich doświadczeń z dzieciństwa, to ta niewinna, bezbronna, wrażliwa część Ciebie, która niejednokrotnie była nieakceptowana, została odrzucona, porzucona, skrzywdzona, zawstydzona, upokorzona.

Dzieciństwo to okres, kiedy kładliśmy podwaliny na swoje przyszłe życie. Idealna sytuacja to wyrastać w domu pełnym ciepła, bezwarunkowej miłości i akceptacji u boku dojrzałych emocjonalnie rodziców, ale niewiele z nas miało to szczęście – w sumie szczerze to nie znam ani jednej takiej osoby:). Nie ma rodziców doskonałych, idealnych i nie chodzi o to, ze Twoi rodzice byli źli – oni po prostu także byli skrzywdzonymi dziećmi, toksyczne zachowania nie biorą się znikąd to tak naprawdę nasze nieuzdrowione wewnętrzne rany. A my jako dzieci idealizujemy rodziców, bo w ten sposób gwarantujemy sobie przetrwanie i chronimy się przed bólem, to właśnie stanowi podstawę mechanizmów obronnych ego ale żeby pójść do przodu to musi się zmienić, te mechanizmy muszą runąć.

Prawda jest taka, że każda z nas na przestrzeni całego naszego życia doświadczyła mniejszych bądź większych zranień choć bardzo często nie chcemy tego dostrzec i widzieć. Wypieramy, bo nie mamy wystarczająco odwagi, by zajrzeć do tego, co boli i porusza…myślimy było minęło i ma co rozpamiętywać. A bez tego nie ma procesu zdrowienia i rozwoju świadomości.

Kiedy nie masz kontaktu z tą częścią siebie bezwiednie kieruje ona Twoim życiem, wpływa na w zasadzie na wszystkie obszary Twojego życia – Twoje reakcje, relacje, związki, pracę, finanse, zdrowie. „Nieprzepracowane”, niewidziane, nieukochane Wewnętrzne Dziecko to źródło większości naszych problemów w tym m.in.: problemy w związkach i relacjach, nieradzenie sobie z emocjami, poczucie niedowartościowania i niezasługiwania, toksyczny wstyd i poczucie winy, duża potrzeba akceptacji, uwagi, walidacji z zewnątrz, głód miłości, wewnętrzna pustka bądź poczucie, że coś z Tobą nie tak, lęk przed bliskością, lęk społeczny, perfekcjonizm, nadmierna krytyka i wymagania wobec samej siebie, chęć posiadania racji i kontroli wszystkich i wszystkiego dokoła, manipulacje, kłamstwa, roszczeniowa postawa wobec życia, potrzeba nieustannego działania i osiągania, obwinianie, silne zachowania polegające na auto-sabotażu, prokrastynacji, poświęcanie się, ratowanie innych, uniki, bierność, nadmierne poleganie na intelekcie, kompulsje, nałogi i wiele innych, można wymieniać w nieskończoność.

Dobra wiadomość jest taka, że możesz nawiązać kontakt ze swoim Wewnętrznym Dzieckiem, możesz stać się dla siebie najlepszym rodzicem, takim, który zawsze kocha, wspiera i akceptuje. Sama sobie możesz dać, to czego nie dostałaś i czego Ci zabrakło w dzieciństwie ale przede wszystkim musisz uznać, że Twoje Wewnętrzne Dziecko naprawdę istnieje, musisz się nad nim (czyli tak naprawdę nad sobą) pochylić. Aby mała dziewczynka w Tobie wyszła z ukrycia musi ufać, że będziesz na nią czekać, że wysłuchasz ją, pozwolisz jej wybrzmieć i otoczysz bezwarunkową miłością. Praca z Wewnętrznym Dzieckiem jest wielopłaszczyznowa – to praca z emocjami, historiami, traumami zapisanymi w naszym ciele, to praca z pierwotnym lękiem, bólem, wstydem, żałobą ale też praca z naszą autentycznością i energią serca. I to nie jest praca na jeden wieczór, to proces.

Twoje Wewnętrzne Dziecko to droga do pełnego przeżywania rzeczywistości, to klucz do Twojego szczęścia i wolności. Jeśli pokochasz swoje Wewnętrzne Dziecko, jeśli ono Ci zaufa to nic nie stanie Ci na drodze do szczęścia. To tu płynie radość, obfitość, ciekawość, odkrywanie, pasja. Idąc za moim ukochanym Mistrzem “Póki nie staniecie się jak dzieci nie dostaniecie się do Królestwa Bożego”🙂. Każde dziecko jest miłością, jest szczególne, wyjątkowe, cudowne i niepowtarzalne – Ty również, zobacz to w sobie:).

Jeśli nie wiesz jak zabrać się za pracę z Wewnętrznym Dzieckiem to nie zostawiaj siebie z tym samej, idź do kogoś, kto pokaże Ci jak to robić, jak pokochać i akceptować SIEBIE. Skorzystaj z pomocy innych, tych, którzy już przeszli ten proces póki sama nie nauczysz się tego robić. Nie czekaj aż ktoś przyjdzie i Cię uratuje- nie łudź się nikt taki się nie pojawi, nie oczekuj, że inni dadzą Ci to, czego Ty sama sobie nie potrafisz dać. Nie musisz „żebrać”, TY masz w sobie wszystko, w Twoim sercu jest źródło wszystkiego. Stań się dla siebie najważniejsza, nigdy nie oszczędzaj na sobie – zainwestuj w siebie i swoje wnętrze. Ty jesteś tą osobą, która jest z Tobą od początku do końca, zawsze, tą na którą zawsze czekałaś.

Dziś jestem wdzięczna sobie za to, że zajrzałam tam, gdzie najbardziej bolało, tam gdzie pochowałam wszystko to, czego nie chciałam czuć. Byłam zranionym dzieckiem, byłam toksyczną osobą – nadal nią bywam ale już nie odwracam od tego wzroku, zaglądam w swoje wnętrze, załatwiam ze swoim wewnętrznym dzieckiem co trzeba i idę dalej. Choć słowa “kocham cię” jeszcze jakieś dwa lata temu nie chciały przejść mi przez gardło patrząc w lustro dziś zaczynam tak każdy dzień. Patrzę sobie w oczy i mówię sobie “kocham cię i cieszę się, że jesteś, co możemy zrobić abyś była jeszcze bardziej szczęśliwa?:)”. Z każdym dniem kocham siebie bardziej i są we mnie jeszcze miejsca, których nie akceptuję, które potrzebują rozświetlenia i ukochania ale daję sobie czas, dziś tego nie potrafię ale nadejdzie taki dzień kiedy to zrobię;)

Jestem też wdzięczna swoim dzieciom po pierwsze za to, że mogę się od nich uczyć a po drugie, że tak pięknie odbijają mi to, co mam nieprzerobione i wyparte (choć nie oszukujmy się to bywa też wkurzające;). Dziś wiem, że kiedy troszczę się o swoje Wewnętrzne Dziecko troszczę się jednocześnie o swoje dzieci. Wiem, że abym mogła kochać, szanować i wspierać swoje dzieci najpierw muszę zrobić to w stosunku do samej siebie. Wiem, że największym darem, jakim mogę obdarować swoje dzieci to nauka obdarzania się miłością. Jak ukochasz dzisiaj swoje Wewnętrzne Dziecko, jak pokażesz mu lepszy świat? To Ty je akceptujesz, pozwalasz mu być dzieckiem i pokazujesz jak można żyć inaczej.

Ściskam,

Karolina